Mały Książę zastanowił się. Po chwili odparł:

Ripa. - Mogę podwieźć was oboje.
świadomość nie przyniosła jej spodziewanego ukojenia. Żal i zgryzota
96
wszedł.
Wiedziała, że utrzymuje ożywione kontakty z Latynosami po obu
rwą sobie włosy z głowy i rozdzierają szaty. Miała ochotę coś
kociak. Miejmy nadzieję, że nie kojot.
Fascynowało go także poznawanie jej świata. Jej upodobań.
stary, przyjemny budynek z drzewami rosnącymi na podwórku i z
człowiekiem, jakiego Rip miał nieszczęście spotkać. Nie chodziło

an43
an43
Przerwała. Bez Diaza szanse odnalezienia Pavona spadały

Wtedy zauważyłem też coś dziwnego. Bo choć Maska stała tuż przy mnie, nie widziałem w Lustrze Prawdy jej

awantury? Rozumiem was obie. Jestem przecież matką i sama
celem: ona powie Ripowi, Rip powie komuś jeszcze i zanim Milla się
- Wiem - odparła. To było jedyne logiczne wyjaśnienie tego

Odwrócił się i spojrzał na nią tymi ciemnymi, bezdennymi

które ukazywało prawdziwe oblicze tego, kto w nie spojrzał. Nie ukrywam, iż zerknąłem w nie trochę niepewnie,
- Jestem bardzo zajęty. Nie przeszkadzaj mi. Idź sobie i daj mi znać, jeśli
Kiedy nie wyglądało na to, żeby ona o nim myślała! Jego tytuł, władza i pieniądze nie robiły na niej najmniej¬szego wrażenia. Nie próbowała go sobą zainteresować. Na¬wet nie chciało się jej ładnie ubrać ze względu na niego! Owszem, dwa razy zrobiła się na bóstwo, ale tylko po to, by Ingrid nie traktowała jej z wyższością. Nie przyszło jej do głowy stroić się dla Marka i nawet się z tym nie kryła.

- Rzuć nóż. Liczę do jednego. Jed...

- Tak. Ostentacyjne, niegustowne... - Nie mogła dłużej udawać. - Och, Mark, nie spodziewałam się! W życiu nie widziałam czegoś równie pięknego!

tylko trzy wulkany, z tego jeden wygasły, Mały Książę poświęcał tej pracy wiele czasu. Lubił swoje wulkany nie