Cherise przygasł troche.

nia zza szkieł okularów. O tej porze w klinice panowała cisza,
- Mysle, ¿e wszystko do mnie wróci. Niedługo. To jeden
Nick wyjechał na ulice i ruszył w strone wybrze¿a.
usmiech. Jej twarz złagodniała. - Jest słodki, prawda?
Ruszyli chodnikiem do samochodu.
brzegiem swojej szklanki w jej kieliszek. - Za lepsze dni.
zastanawiałem sie nad tym, ale jestem pewny, ¿e wszedł do
Pojawiła sie Carmen z herbata, nalała Eugenii fili¿anke.
kilkudziesięcioosobowej listy wybrać. W ramach własnych poszukiwań zdołała odnaleźć kilku doktorów
pełnym determinacji spojrzeniem. - To chyba sprawiedliwe, nie uważasz?
podobna do Pam Delacroix, tej tajemniczej kobiety, której nikt
łańcucha cofnął skute ręce. Shelby przytuliła się do niego i rozpłakała jak dziecko. Nie mogła się powstrzymać.
przymocowanych do jego ciała, nafaszerowany morfina,
To fakt, Lyle. Już nie jestem. A jednak jakaś cząstka jej osobowości wypierała się tego okropnego faktu. Przecież

- Nie wiem.

- Porozmawiamy o tym, obejrzymy razem zdjecia,
- Wiem, wiem, ale badz ostro¿na.
381

Jego kuzynka. Nogi sie pod nim ugieły. Niezale¿nie od

- Wzorowe mał¿enstwo, nie ma co - zauwa¿ył,
- Zacznij, od czego chcesz.
- Tak, pomyślałam, że to dobry pomysł.- Shelby nalała sobie kawy ze szklanego dzbanuszka.

- Och, tato - szepnęła w odruchu rozpaczy i niedowierzania.

Joanna spojrzała na nia z troska.
słyszalnie. - To prawdziwa katastrofa.
- Och, małej Shelby nic nie będzie - usłyszała, jak ojciec mówi to zmartwionej gosposi. - To typowe wariactwa